W połowie września 2007 r. wicepremier Przemysław Gosiewski weźmie udział w pierwszym światowym zjeździe rodziny Gosiewskich w mazurskich Kretowinach – dowiedział się "Wprost".
Rozgromił w 1656 r. armię brandenbursko-szwedzką. Gosiewscy będą też debatować nad odbudową pomnika hetmana.
Hetman Gosiewski to najbardziej znany przodek obecnego wicepremiera. Niemal cały 25. rozdział "Potopu" jest poświęcony bitwie pod Prostkami. - Pan Gosiewski wielce się uradował, bo już był pewien, że go zwycięstwo nie minie - pisał Sienkiewicz o Wincentym Gosiewskim szykującym się do bitwy. Dowodząc potem chorągwiami Rzeczypospolitej, hetman "puszcza je jak sokoły z berła", dzięki czemu "z całej świetnej armii szwedzko-pruskiej czyni się jedna olbrzymia kupa, w której jazda miesza się z piechotą". Dzięki propagandowemu oddźwiękowi zwycięstwa pod Prostkami (gdzie w niewolę wzięto polskiego zdrajcę Bogusława Radziwiłła) Brandenburgia wycofała się z wojny przeciw Polsce.
Został pochowany na szwedzkiej wyspie Faro, gdzie spędził ostatnie 40 lat swojego życia. W uroczystościach wzięła udział rodzina i najbliżsi przyjaciele reżysera, wśród nich aktorka Bibi Andersson.
Bergman pragnął, by jego pogrzeb był skromną uroczystością, dlatego też datę pogrzebu trzymano w tajemnicy do ostatniej chwili. Reżyser zmarł 30 lipca w wieku 89 lat.
Ingmar Bergman uważany jest za jednego z największych artystów w historii kina. Zrealizował ponad 40 filmów i 140 przedstawień teatralnych. Z okazji 50-lecia Festiwalu w Cannes wszyscy uhonorowani nagrodą Złotej Palmy wybrali Ingmara Bergmana laureatem Palmy Palm, jako największego ich zdaniem, żyjącego filmowca.
Był laureatem wielu prestiżowych nagród znacznie częściej niż tylko w opisie bitwy pod Prostkami. Gosiewscy nie mają wątpliwości, że Wincenty dał wiele swoich cech i doświadczeń postaci Andrzeja Kmicica. - Kreśląc tego bohatera, Sienkiewicz wykorzystał fragmenty biografii Wincentego Gosiewskiego - mówi z dumą wicepremier Przemysław Gosiewski. Dowód? - W "Potopie" Kmicic dowodzi Tatarami. A przecież w rzeczywistości na ich czele stał hetman Gosiewski - podkreśla.
Nic więc dziwnego, że gdy w lipcu 2006 r. Przemysław Gosiewski odchodził ze stanowiska szefa Klubu Parlamentarnego PiS, od sejmowych kolegów dostał portret Wincentego Gosiewskiego. Obraz wisi teraz w gabinecie wicepremiera.
O przodkach Przemysława Gosiewskiego więcej w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost".